Niech to Sztag! Czyli miłość do siebie i do łódek, z miasta Łodzi.
Ahoj, załogo! Nasza historia nie zaczęła się przy desce kreślarskiej, lecz tam, gdzie bije serce żeglarza – na pokładzie. Wiatr w żagle, fala pod kilem i ten niepowtarzalny mazurski zachód słońca – to sceneria, w której rzuciliśmy kotwicę miłości, a potem... pomysłowi na markę. Od pierwszego rejsu wiedzieliśmy, że ta wspólna przygoda musi trwać!

To my, Asia i Wojtek
Pierwszy węzeł cumowniczy – narodziny "Niech to Sztag"
Poznaliśmy się, jakżeby inaczej, na wodzie. Kiedy pierwszy raz stanęliśmy przy sterze naszej wspólnej przyszłości, szybko okazało się, że łączy nas coś więcej niż tylko pasja do żeglowania po jeziorach. Po latach manewrów i szkwałów (typowych dla każdego związku!) narodziła się idea: stworzyć koszulki, które będą tak autentyczne, jak nocna wachta na jachtach – proste, trwałe i z charakterem. Chcieliśmy, by nosiły w sobie sentyment do tych wszystkich lat spędzonych na wodzie.

Pierwsze szkice Wojtka
Łódź – Nasza Lądowa Przystań (Made in Łódź)
Choć nasze serca zostały na Wielkich Jeziorach, to Łódź, nasze rodzinne miasto, stała się portem macierzystym naszej produkcji. Dlaczego? Bo Łódź ma w swoim DNA włókiennictwo! Miasto słynęło z fabryk i choć czasy się zmieniły, Łódź nadal jest zagłębiem dziewiarskim, krawieckiej precyzji i rzemiosła, gdzie wciąż dużo się szyje.
Mieliśmy więc idealne warunki, aby zrealizować nasz pomysł. Wszystkie niezbędne firmy: od dziewiarni dostarczającej najlepszą bawełnę, przez lokalne szwalnie, po drukarnie i hafciarnie – mieliśmy dosłownie "pod nosem". Dzięki temu każda koszulka, którą do Was wysyłamy, to owoc pracy łódzkich rąk i gwarancja 100% lokalnej jakości.

Z metek wprost na żagiel łódki Wojtka - wypatrujcie jej na jeziorach!
Pełna załoga i nocna wachta
"Niech to Sztag" to projekt napędzany czystą pasją, realizowany w iście żeglarskim, nocnym stylu. Do nas – pary żeglarzy – dołączyła nasza sprawdzona, łódzka załoga:
-
Milena: Przyjaciółka, graficzka z wieloletnim stażem w łódzkich agencjach, która nadała naszym szantom wizualny dryf.
-
Mateusz: Jej mąż, specjalista od marketingu w dużej łódzkiej korporacji, który wyznaczył nam kurs w świecie e-commerce.
Dla każdego z nas to drugi etat. Łącznie posiadamy czworo małych dzieci – a w międzyczasie, gdy marka startowała, jedno z nich się urodziło! To oznacza, że "Niech to Sztag" powstawało głównie po nocach, kiedy cała nasza liczna załoga łajbiątek spała. Nasze koszulki to dowód na to, że nawet po nocnej wachcie przy łóżeczkach, można postawić żagle na marzenia!


Faza produkcji miała dla nas wiele niespodzianek
Nasza misja: promocja jezior.
Na świecie królują koszulki z morskim motywem. My jednak twardo trzymamy kurs na Północ i Wschód! Nasze serce bije dla śródlądowych szlaków, dla mazurskich wysp, guziańskich kanałów i zacisza Zamordejów.
"Niech to Sztag" to hołd dla ciszy, spokoju i tej czystej, jeziornej wody. Nasz design jest niebanalny, bo niebanalna jest przygoda, kiedy stoisz na bukszprycie z planem na dziki brzeg. Kupując naszą koszulkę, stawiasz na sentyment, lokalność i wspierasz ideę promowania piękna polskich jezior.

Jak Wojtek zdigitalizował logo Venuski
Do zobaczenia na wodzie!
Asia i Wojtek, Założyciele "Niech to Sztag!"